12-02-2010, Na trzeźwo!

Jak Mr. Walenty załatwił Kupałę

Dziwne to święto. O ile nazwać to świętem. Przywleczone w latach dziewięćdziesiątych z USA, dziwnie łatwo wpasowało się w polski grunt. Przyjęło się łatwo, bo uwielbiamy łykać wszystko, co przychodzi z Zachodu.

 

Nawet jeśli są to odpady radioaktywne albo walentynki. Walentynki zwane dalej świętem zakochanych, stały się mutacją zapomnianego już trochę postkomunistycznego święta kobiet z dodatkiem mocno eksponowanego pseudomiłosnego ekshibicjonizmu.
Według wielu, i ja się też do nich zaliczam, walentynki to sztuczny twór, który powstał w celu ożywienia stagnacji handlowej występującej pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. To też przykład na to, jak łatwo manipulować tłumem w celu wyciskania z niego ostatniego grosza w imię miłości. Wyciskanie zaczyna się od czarowania wystawami upstrzonymi tysiącami kiczowatych serduszek, amorków i innych atrybutów miłości. Do walki o każdy grosz włącza się oczywiście gastronomia i handel internetowy, a największe portale, nie wyłączając Google, będą nam natarczywie przypominać o tym „święcie”, dekorując swoje strony otyłymi amorkami. W ten sposób będą starały się zmienić najbardziej cynicznego i pozbawionego uczuć chama, w czułego misia poszukującego miłości. Misia, który podjarany i popieszczony przez natarczywą reklamę po gruczołach miłości, wysupła trochę grosza na bukiecik kwiatów dla pryszczatej koleżanki z pracy lub, w najgorszym wypadku, na wibrator lub bilet do kina dla tejże.
Osobiście czuję wstręt do tworu zwanego walentynkami, bo prawie zawsze kojarzy mi się z grupkami głośno śmiejących się, mocno umalowanych i lekko wstawionych lachonów z uwiędłym kwiatkiem w łapce i białych, skóropodobnych kozaczkach opiętych na otyłych goleniach. Zapomniana już dawno rodzima noc kupały kojarzy mi się zaś ze zbiorową orgią seksualną, ale nawet orgia ma więcej wspólnego z miłosnymi uniesieniami, niż mocno naprany po walentynkowej imprezie koleś wymiotujący do kosza na śmieci…
 Mariusz Kisvalo

Pełny tekst artykułu dostępny jest w papierowym wydaniu Panoramy.
Zobacz gdzie w Twojej okolicy możesz dostać Panoramę.

Komentarze

08-02-2012 02:02
Panorama
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Artykuły

12-03-2010, Na trzeźwo!

Możecie mi skoczyć...

Widzę, że kolejne cymbały z braku innych zajęć, lub chcący po prostu zabłyszczeć, postanowiły zadbać o zdrowie moje oraz moich znajomych i nieznajomych, podejmując kolejną próbę zmuszenia mnie do rzucenia palenia. »»

12-03-2010, Na trzeźwo!

Łowca jeleni...

Niedawno jeszcze na łamach „Panoramy” rozpisywałem się o tym, jak przemysł przetwórczy robi nas w bambuko, pakując w słoiki odpady z rzeźni i sprzedając je, jako pełnowartościowe przetwory spożywcze. Jasne, że się czepiam. W końcu handel to sztuka oszukiwania i mamienia klienta w celu uzyskania przychodu zeń. Ale ostatni „tłusty czwartek” doprowadził mnie do wrzenia. Znowu walnęli mnie na dżemie..»»

12-02-2010, Na trzeźwo!

… a Cygana znowu powiesili

Przyjrzałem się ostatnio opublikowanemu przez CBOS wynikowi badań na temat stosunku Polaków do innych narodów. Badanie przeprowadzono na ponad 1000 dorosłych mieszkańców Polski. Próbę przeprowadzono losowo, dlatego niektóre miejsca w rankingu mogą być zupełnie przypadkowe i bazujące bardziej na stereotypach niż na logice. »»

12-02-2010, Na trzeźwo!

Brak nam jaj?

Jeżdżąc po świecie miałem przyjemność, a czasem nieprzyjemność obcowania z polską Polonią. Spotykałem ludzi z różnych fal emigracyjnych i, ogólnie rzecz ujmując, wygląda na to, że naszą specjalnością jest zamieszkiwanie w gettach. Króluje w tym zwłaszcza Polonia amerykańska, a słynny Greenpoint jest wręcz wzorcem. »»

12-02-2010, Na trzeźwo!

Zimowe impresje

Końcówka minionego roku przyniosła parę ciekawostek. Niewątpliwie należała do psychicznie chorych. Na krótko przed świętami pewien psychiczny z Włoch jednym udanym rzutem ciężką figurką, skutecznie zniweczył cały trud chirurga plastycznego, czuwającego nad systematycznym odmładzaniem wiecznie opalonego i uśmiechniętego premiera Włoch. Uwzględniając parę wyłamanych zębów oraz skrzywiony nos, bilans»»

07-12-2009, Na trzeźwo!

Felieton wymiotny

Pamiętacie pewnie film „Upadek” z Michaelem Douglasem, kiedy Michael przy pomocy pistoletu maszynowego zamawia burgera w lokalu typu McDonald, a kiedy już go dostaje, patrzy na duże, barwne zdjęcie soczystego, pękatego od mięsa i warzyw soczystego burgera. »»

07-12-2009, Na trzeźwo!

Malkontenctwu mówimy – nie!

Nietrudno zauważyć, że na Wyspach jesteśmy już potężną i liczącą się nacją. Jak sięgnę pamięcią i to nie tak daleko, bo 4 lata temu, Wyspiarze jakby udawali, że nas nie ma, albo nie wierzyli, że zabawimy tu na dłużej? »»

07-12-2009, Na trzeźwo!

Fenomen kobiety-konia

Nie bez obrzydzenia, ale z obowiązku, żeby być na bieżąco z pozakulisowymi ciekawostkami, sięgam czasem po tabloidy, które fascynują mnie w równym stopniu, co malarskie „dzieła sztuki” w postaci nieśmiertelnych jeleni na rykowisku czy obrazy z Chrystusem o bardziej skacowanej niż frasobliwej twarzy sprzedawane na bazarach. »»

16-11-2009, Na trzeźwo!

Mój głos w obronie BNP

Po niedawnych zamieszkach nawiedzonych lewicujących postępowców pod siedzibą BBC protestujących przeciwko zaproszeniu szefa BNP do udziału w telewizyjnej debacie, zacząłem się zastanawiać, czy tolerancja działa tylko w jedną stronę. Czy jeśli mój kolega jest rasistą, jako człowiek tolerancyjny powinienem uszanować jego poglądy, czy też nie?»»

Wygraj bilety do najlepszych londyńskich klubów!

więcej »

0 zł

0 zł

0 zł

07-02-2012 22:36 konsultant oriflame anglia- prezent powitalny i próbki gratis więcej »
07-02-2012 21:33 tanie przelewy pieniężne do polski więcej »
07-02-2012 21:25 zakład ślusarski "iron metal works" spawanie mig,tig więcej »
07-02-2012 21:23 potrzebuje laski do bawienia sie w crewe więcej »
07-02-2012 21:07 szukam mezatki więcej »
07-02-2012 20:15 man + van z lodówką więcej »
07-02-2012 19:07 miałeś wypadek w uk lub znasz kogoś, kto miał? dostań na wstępie do £300 za osobę! więcej »
07-02-2012 16:28 avon, oriflame - sklep online więcej »